Historia doliny Sanu — Bojkowie, wysiedlenia i pustka, która została

3 minuty czytania

Bieszczadzki las bukowy we mgle, okolice domków W Dolinie Sanu w Zatwarnicy

Bojkowie, drewniane cerkwie i wysiedlenia z lat 1944–1947. Skąd wzięła się pustka w dolinie Sanu i co po dawnych wsiach zostało w krajobrazie.

Kiedy stoi się na łące nad Zatwarnicą, widać rzecz, która nie od razu rzuca się w oczy: te doliny są za szerokie na tak małą liczbę domów. Bieszczady wyglądają na dziką puszczę, ale przez kilkaset lat były zwyczajnie zamieszkane — gęściej niż dziś. Ta pustka nie jest naturalna. Jest skutkiem tego, co wydarzyło się tu w latach czterdziestych XX wieku.

Bojkowie — gospodarze tych dolin

Wschodnią część Bieszczadów, wraz z doliną Sanu i Zatwarnicą, zamieszkiwali Bojkowie — górale ruscy, spokrewnieni kulturowo z Łemkami z zachodu i Hucułami ze wschodu. Żyli z hodowli, wypasu i lasu. Wieś bojkowska ciągnęła się wzdłuż potoku, zabudowa stała po obu stronach doliny, a pola wspinały się na zbocza tak wysoko, jak dało się zaorać.

Do dziś ten układ czyta się w krajobrazie. Idąc wzdłuż potoku Głębokiego albo San-em, mija się regularne, płaskie tarasy w miejscach, gdzie stały domy, i kępy drzew owocowych rosnące zbyt równo jak na las. Stare grusze i jabłonie w środku łąki to najczęściej ślad po czyimś podwórku.

Bieszczadzki las we mgle w okolicach Zatwarnicy

Cerkwie

Bojkowie byli grekokatolikami, więc centrum każdej wsi stanowiła cerkiew. Drewniana, trójdzielna, z charakterystycznymi kopułami — konstrukcja, której nie da się pomylić z niczym innym w polskim krajobrazie. Najlepiej zachowany przykład w naszej okolicy stoi w Smolniku nad Sanem: cerkiew świętego Michała Archanioła z 1791 roku, od 2013 roku na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Znacznie więcej cerkwi niż przetrwało — zostało po nich cmentarze, fundamenty i pojedyncze krzyże. Kamienne nagrobki z cyrylicą, zarośnięte i przewrócone, są w tych dolinach czymś zwyczajnym. Zwykle stoją kilkadziesiąt metrów od drogi, w kępie starych drzew.

Lata 1944–1947

Po II wojnie światowej granica przesunęła się, a ludność tych wsi wysiedlono w dwóch turach. Najpierw, w latach 1944–1946, na podstawie umów o wymianie ludności między Polską a Związkiem Radzieckim — część mieszkańców wyjechała na wschód, formalnie dobrowolnie, w praktyce pod presją. Reszta została przesiedlona w 1947 roku w ramach akcji „Wisła”: ludność ukraińską, łemkowską i bojkowską rozproszono po ziemiach zachodnich i północnych, celowo tak, żeby dawne wspólnoty nie odtworzyły się w nowym miejscu.

Opustoszałe wsie rozebrano albo pozostawiono samym sobie. W ciągu kilkunastu lat las wrócił na pola, drogi zarosły, a z części miejscowości nie zostało nic poza nazwą na mapie. To dlatego Bieszczady mają dziś opinię pustkowia — pustka jest tu młodsza niż większość mieszkających tu ludzi.

Krywe i wsie, których nie ma

Najbliższym takim miejscem jest Krywe nad Sanem, kilka kilometrów w dół rzeki od Zatwarnicy. Przed wojną normalna wieś z cerkwią; dziś teren rezerwatu, do którego dochodzi się pieszo. Zostały ruiny, cmentarz i pojedyncze zabudowania. Chodzi się po tym, co było czyimś podwórkiem, i to jest chyba najsilniejsze wrażenie, jakie te góry oferują — mocniejsze niż jakikolwiek widok ze szczytu.

Dojście do Krywego prowadzi wzdłuż Sanu, tą samą doliną, którą opisujemy we wpisie o miejscach w okolicy Zatwarnicy. Latem, przy niskiej wodzie, to spokojny spacer.

Panorama doliny Sanu w okolicach Zatwarnicy

Zatwarnica dzisiaj

Zatwarnica należy do nielicznych wsi w tej części doliny, które przetrwały jako miejscowość — nie odtworzone od zera, tylko zasiedlone na nowo, głównie w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Dziś mieszka tu niewiele ponad sto osób. Nie ma sklepu na każdym rogu ani ulicznych latarni, i właśnie dlatego nocą widać stąd Drogę Mleczną.

Kiedy przyjeżdżacie do nas na kilka dni, mieszkacie w środku tej historii, a nie obok niej. Nasze domki stoją na 30 hektarach nad potokiem Głębokim — na terenie, który jeszcze osiemdziesiąt lat temu był czyimś gospodarstwem. Chętnie opowiemy o tym więcej przy ognisku; sporo o tej dolinie da się przeczytać także na stronie o nas.

© 2026 W Dolinie Sanu — Zatwarnica, Bieszczady

693 608 659 Sprawdź dostępność